Cookie Consent by FreePrivacyPolicy.com
home

Home

search

Odkryj

groups

Kadra

event

Terminarz

tag

Social Media

Piłka(wka) od szatni: Maks Wasiluk

2 miesiące temu | 10.09.2022, 22:39
Piłka(wka) od szatni: Maks Wasiluk

Redaktor: Cześć Maks, zostałeś kapitanem zespołu, jesteś osobą, która najdłużej gra w zespole. Zaczynasz swój 3 sezon w Piłkawce. Jakie masz przeczucia przed nadchodzącym sezonem?

Maks Wasiluk: Cześć, tak udało mi się zostać kapitanem, tak jak mówisz gram od początku rozpoczęcia tej pięknej przygody, jaką jest Piłkawka. Zaczęliśmy 3 sezon rozgrywek na poziomie A klasy, początek jak to początki, bywa ciężko. Natomiast wiem, że pokażemy tak naprawdę, na co nas stać i powoli do przodu będziemy realizować wyznaczone cele.

R: Jeżeli już mówimy o celach. Jakie wyznaczyłeś sobie na ten sezon?

MW: Na pewno to by w każdym meczu dawać z siebie 100%, tak aby, jak najefektywniej pomagać drużynie. Wiążą się z tym bramki oraz asysty i nie ukrywam, że właśnie na nie „poluje”. Natomiast dobro drużyny jest dla mnie na pierwszym miejscu, pomaganie kolegom na boisku, jak i poza nim.

R: Jesteś ustawiany na lewej obronie, co może delikatnie utrudniać poprawianie statystyk indywidualnych. Jak odnajdujesz się na nowej pozycji?

MW: Wiadomo, że jednak nie strzela się tak dużo bramek z obrony natomiast w naszym planie gry, mam duży wpływ na ataki ofensywne lewą stroną. Bardzo często podłączam się do akcji ofensywnych przez co jest szansa na „nabijanie statystyk”. Oczywiście nie to jest najważniejsze, najważniejsze jest to, aby zespół zdobył komplet punktów. Gra na obronie na początku była mi obca, ale powoli się z nią oswajam. Z meczu na mecz czuje coraz większa pewność siebie.

R: Na tej pozycji trzeba mieć naprawdę żelazne płuca, by podłączyć się do ataku, a później nadążyć z odbudowaniem linii obrony. Czy uważasz swoją kondycję za największy atut? A może jakiś inny element piłkarskiego rzemiosła doceniasz bardziej?

MW: Wiadomo kondycja, zwłaszcza przy moim stylu gry, jak i na samej pozycji wymaga tego, aby była na wysokim poziomie. Tak myślę, że jest ona jednym z moich najmocniejszych elementów, dysponuje niezłym przyspieszeniem co również pomaga mi w grze na tej pozycji.

R: Porozmawiajmy teraz trochę o szatni, którą dzieliłeś już ze sporą liczbą zawodników. Teraz ponownie zespół jest w przebudowie. Jak odnajdujesz się wśród tylu nowych twarzy? Czy z łatwością przychodzi ci zdobywać posłuch jako kapitan?

MW: Wiadomo, nowi ludzie zawsze ciężko jest zacząć, natomiast nasz zespół mimo tego, że niektórzy znają się krótki czas, naprawdę dobrze się ze sobą dogaduje, umiemy dzielić się uwagami jak i możemy liczyć na swoją pomoc.

R: Czy jest mecz, na który najbardziej czekasz? A może do każdego podchodzisz w ten sam sposób?

MW: Nie patrzę na to, z jaką drużyną się mierzymy i które miejsce w tabeli ona zajmuje, zawsze daje z siebie 100%. Wiadomo do każdej drużyny podchodzę z ogromnym respektem.

R: Niektórzy zawodnicy mają swoje rytuały przed meczem. Trener Nawałka nawet nie pozwalał cofać kierowcy autobusu bojąc się, że przyniesie to pecha. Czy Ty posiadasz swoje małe przyzwyczajenia, które powtarzasz przed każdym spotkaniem?

MW: Nie nazwałbym tego rytuałem, natomiast zawsze przed meczem staram się o nawodnienie oraz posiłek przedmeczowy, aby mieć siły na nadchodzące spotkanie.

R: Dobrze, to na zakończenie seria krótkich szybkich strzałów. Ulubiony klub?

MW: Real Madryt

R: Zawodnik, którego uwielbiasz oglądać lub wzorujesz się na nim?

MW: Cristiano Ronaldo

R: Jaka muzyka przed meczem? Spokojna i koncentrująca czy motywująca i z przesłaniem?

MW: Trochę tego, trochę tego.

R: Idealne połączenie. Na zakończenie naszej rozmowy oddaje Ci głos i możesz przekazać kilka słów do naszych kibiców, którzy czytają tę rozmowę.

MW: Zapraszamy na nasze mecze, potrzebujemy waszego wsparcia!

R: Dziękuje bardzo za rozmowę!

MW: Dziękuję!

Udostępnij