Cookie Consent by FreePrivacyPolicy.com
home

Home

search

Odkryj

groups

Kadra

event

Terminarz

tag

Social Media

Piłka(wka) od szatni: Łukasz Niedzielko

2 miesiące temu | 17.09.2022, 00:49
Piłka(wka) od szatni: Łukasz Niedzielko

Redaktor: Król środka pola, ambitny sportowiec, rodowity Podlasianin i vice-kapitan Piłkawki. Kim jeszcze jest Łukasz Niedzielko?

Łukasz: Ciężko o sobie samym powiedzieć kim się jest. Mogę powiedzieć, kim chciałbym być, czyli najlepszą wersją siebie, żeby na pytanie „Kim jestem?” móc powiedzieć, że jestem zwycięzcą.

Red.: Poważniejszą przygodę z futbolem zacząłeś w Szudziałowie. Przypomnij w takim razie ile lat grałeś w Sudovii.

Łukasz: Ciężko powiedzieć dokładnie, ale było to około 6-7 lat.

Red.:A od kiedy jesteś w drużynie Piłkawki?

Łukasz: Od listopada.. Tak, jakoś październik/listopad zeszłego roku.

Red.: Nie żal było po tylu latach gry dla Szudziałowa odejść do białostockiego zespołu?

Łukasz: Szczerze mówiąc to nie. Tak naprawdę potrzebowałem jakiejś zmiany, nowych wyzwań, takiego..

(Wtrącenie)Red.: Jak Lewandowski

Łukasz: (…) takiego nowego bodźca, zmiany otoczenia, poznania nowych ludzi do gry, dzięki temu odczuwam zupełnie inną formę rywalizacji. Tak, trochę jak Lewandowski.

Red.: W takim razie co najbardziej podoba Ci się w KS Piłkawka Białystok?

Łukasz: Piłkawka bardzo podoba mi się ogółem jako projekt sportowy, ale tak najbardziej, to atmosfera. Ta jest naprawdę zajebista powiem Ci szczerze. Serio, takiej atmosfery nigdzie nie czułem i nie widziałem w innych klubach.

Red.: Czyli zachęcałbyś swoich znajomych, którzy potrafią grać w piłkę do Piłkawki?

Łukasz: Tak, jak najbardziej zapraszam wszystkich chętnych.

Red.: Powiedz Łukaszu, czy vice-kapitan, czyli dość ważna funkcja na boisku pomaga Ci w trakcie gry, czy może wręcz przeciwnie, ciąży?

Łukasz:Nie, prawdę mówiąc nie odczuwam z jej powodu żadnej presji.

Red.: A nie dodaje Ci na przykład takiej boiskowej pewności siebie?

Łukasz: Niee… Pewność siebie na boisku zawdzięczam głównie dzięki wcześniejszym doświadczeniom.

Red.:Grasz najczęściej w środku pola. Wzorujesz się na jakimś piłkarzu? Masz (albo czy miałeś) jakiegoś idola?

Łukasz: Tak, kiedyś, a właściwie do dziś jednym z takich wzorców jest Cristiano Ronaldo, tylko, że on gra bardziej na skrzydle, albo wręcz jako napastnik. Z piłkarzy ze środka pola, to najczęściej spoglądam na Real Madryt i takim wzorem mógłby być dla mnie Modrić. Jednak teraz staram się skupiać na sobie, by z każdym treningiem móc być lepszym na boisku.

Red.: Gdybyś był takim Cristiano Ronaldo albo Modriciem, to jaki klub wybrałbyś, wiedząc, że w każdym chcieliby Cię zatrudnić?

Łukasz: Powiem Ci tak, jest 50% szans, że zagram niedługo w Realu Madryt – ja chcę, ale oni mnie nie chcą (śmiech).

Red.: Dobra, to w Piłkawce zrobimy Ci odpowiednią promocję.

Łukasz: Dzięki.

Red.:Teraz spoza Świata piłki. Masz jakąś ulubioną kapelę, zespół, muzyka?

Łukasz: Szczerze mówiąc to niekoniecznie. Słucham tego co mi wpadnie w ucho, najczęściej polskiego rapu, ale nie podam żadnego konkretnego.

Red.:Gdzie byś pojechał na wymarzone wakacje?

Łukasz: Ciepłe kraje: Hiszpania, Włochy, Grecja..

Red.: No to jak będziesz grał w Realu to będziesz miał blisko.

Łukasz: No właśnie, rozmowy trwają jeszcze i jakieś szanse są (śmiech).

Red.: W najbliższą niedzielę o 17:00 gramy u siebie (na Mechaniaku) z rezerwami KS Wasilków. Mocny zespół, dość zaskakująco pokonali jednego z faworytów do awansu – Turośniankę. Jak przewidujesz, jaka będzie postawa Piłkawki w tym meczu: uda się urwać punkty?

Łukasz:Powiem tak, jeżeli będziemy grać tak jak w poprzednim meczu (z KS Sokoły – przyp. Redaktora) i będziemy dawać z siebie 100% to na pewno uda nam się coś ugrać. Bo patrząc na to jakich mamy ludzi, jaki tworzymy zespół, to nie powiem, że będziemy walczyć o mistrzostwo i awans, ale środek tabeli jest jak najbardziej realny. Musimy tylko chcieć, musimy ciężko zapieprzać i walczyć pomagając sobie jeden drugiemu na boisku.

Red.: To na koniec, gdzie byś widział Piłkawkę za 2,3, a może 5 lat?

Łukasz: Myślę, że najlepiej gdybyśmy skupili się na tym co jest teraz, budując przyszły sukces krok po kroku bez wybiegania w przyszłość.

Red.: Piękna odpowiedź, dziękuję za rozmowę!

Łukasz: Również dziękuję.

Udostępnij